Od kilku lat fascynuje mnie rozdźwięk pomiędzy tym, co teoretycznie składa się na metodykę GTD, a tym, co w praktyce oferują narzędzia informatyczne w celu wsparcia całego procesu. To zadziwiające, ale do tej pory, przez przynajmniej 4 lata, udało mi się znaleźć dopiero 2 narzędzia, które są czymś więcej, niż tylko wyrafinowaną listą todosów, ewentualnie z kontekstami. Thinking Rock GTD jest lepszym z tych programów, i to takim, za który aż miło jest zapłacić. W nadchodzącym cyklu wpisów przybliżę to narzędzie.
Disclaimer: nie jestem w żaden sposób wynagradzany przez twórców Thinking Rock GTD za ninejsze teksty – jestem po prostu zadowolonym klientem :)